piątek, 2 maja 2014

OD Kossa CD Lilianne

Zacisnąłem mocno pięści.
- Co tu robisz?! - rzuciłem ostro.
Dziewczyna obserwowała nas lekko przestraszona. 
- Lilianne, widzę, że zmarzłaś. Wróć do szkoły zaraz cię dogonię. - powiedziałem łagodnie, nie spuszczając z oka osobnika w płaszczu.
- Widzę, że masz nową koleżankę. Zawsze lubiłeś nieśmiałe dziewczynki. - uśmiechnął się złośliwie i ściągnął kaptur - Nie przedstawisz mnie?
- Będę czekać w bibliotece. - szepnęła cicho i pobiegła w stronę szkoły z książkami przyciśniętymi do piersi.
- Jaka szkoda, że nie usłyszy dobrej nowiny... - młody mężczyzna pokręcił głową z udawanym żalem.
- Powiedz czego tu szukasz i wynoś się! - zrobiłem krok w jego stronę.
- Chciałem osobiście przekazać ci wiadomość, że nasza droga babcia na skutek nieszczęśliwego wypadku, przeniosła się na tamten świat...
- Co?! - szepnąłem.
Poczułem jak włoski na karku stają mi dęba, a łzy same cisną  się do oczy.
- Kłamiesz!
-  Troszeczkę jej pomogłem, ale...
Przerwał nagle, gdy rzuciłem się na niego z pięściami. W oddali usłyszałem jakieś krzyki, ale w tej chwili liczył się tylko on, Carl - mój kuzyn...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz