wtorek, 29 kwietnia 2014

Od Mami, CD Raina

- No dobrze, tylko jest jeden problem. - powiedziałam dusząc śmiech.
- Jaki? - spojrzał na mnie z zainteresowaniem.
- Dawno nie jeździłam i zapomniałam, gdzie je dałam... - parsknęłam.
 - No to poszukajmy! - rozdzieliliśmy się po domu. Doszłam do swojej sypialni. Szłam patrząc w sufit. Nagle potknęłam się o jakiś przedmiot i upadłam. Słychać było mój ucięty krzyk i mój upadek. Rain szybko przybiegł. Mój widok - śmiech gwarantowany. Rzeczywiście parsknął cicho i pomógł mi wstać. Przedmiot okazał się łyżwami.
- Znalazła się zguba... - mruknął i podniósł je.
- To chodźmy. - uśmiechnęłam się i opuściliśmy dom.
Zamknęłam drzwi na klucz i schowałam go do kieszeni. Rower też został w domu. Rozmawiając, doszliśmy do szkoły. Chłopak zaprowadził mnie do sali. Rzeczywiście - można było tam jeździć, znajdowało się tam lodowisko. Szybko włożyłam łyżwy i wkroczyłam na lód.

<Rain, mam króciutkie, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz