wtorek, 22 kwietnia 2014

Od Mami, CD Raina

- Można tak powiedzieć. - na mojej twarzy pojawiły się ledwo widoczne rysy uśmiechu. Było trochę zimno, dobrze że wzięłam sweter. Szybko go założyłam.
- Przejdziesz się może? - zapytał.  W dresach wyglądał komicznie. Ledwo powstrzymałam śmiech.
Ale parsknęłam. Dobrze że cicho. Muszę przyznać że był naprawdę umięśniony.
- Wiesz, tam niedaleko jest molo! - ledwo mnie było słychać bo mewy wszystko zagłuszały. Lubię ptaki, ale nie to co spuszczają. Zrobiłam unik, a w promieniu dosłownie kilku centymetrów upadł ptasi pocisk, nie muszę chyba opisywać...
- No, no... Ty to masz szczęście. - chłopak był pełen podziwu.
- A takie tam... - machnęłam ręką. - O, już niedaleko.
Na horyzoncie wyraźniej było widać molo. Nie minęła chwila, a już znaleźliśmy się na nim. Usiedliśmy tuż nad wodą. Zdjęłam buty i zanurzyłam bose stopy do morza. Woda nie była aż tak zimna, choć nie było lata.

<Rain?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz