wtorek, 6 maja 2014

Od Mami, CD Raina

Nie chciałam się narażać... Ale jeden raz nikt się nie zorientuje....Zawsze można wymyślać jakąś wymówkę.
- Zobaczę co da się zrobić... - puściłam do niego oko. Na szczęście siedzieliśmy blisko wyjścia.
Może jakby schylić się i na palcach przejść w stronę drzwi? Albo jakkolwiek wtopić się w tłum?
Schyliłam się tak,  jakbym kucała. Jednak nie aż tak, musiałam pogodzić się z faktem że mam na sobie spódnicę... Może tak, by wyglądało to jakbym siedziała w powietrzu. Potrząsnęłam w stronę Raina porozumiewawczo, by mi wtórował. Posłusznie wykonał polecenie. O dziwo nikt nas nie zauważył. Na korytarzu było pusto i cicho...
- A ta szkoła ma monitoring? - zapytałam gdy zdałam sobie sprawę, że jak w każdej szkole mogą być tu kamery.
- Wątpię. Ta szkoła ledwo zaczęła swoją działalność. - puścił do mnie oko. - To gdzie pójdziemy?
- Obojętnie, ty może wymyśl. - szepnęłam, lecz i tak było mnie dobrze słychać. Korytarz był pusty. Mam nadzieję.
- Może chodźmy na świeże powietrze, tu śmierdzi farbą... - powachlował się dłonią. Pobiegliśmy na zewnątrz. Powietrze było rzeczywiście świeże. Na szczęście przy słupku nadal stał mój rower. Może powinnam przygarnąć do siebie jakiegoś zwierzaka....


< Rain, a jak przechadzka  ;)  >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz